Zaloguj się
Zarejestruj się
Odwiedź nas na Facebook
Battlenet Network
Diablo 3
Bestiariusz Klasy Postaci Księga Caine'a Tristram


 

iedy zacząłem upadać, Burroughs złapał mnie za kołnierz i gwałtownie mną potrząsnął. "Chyba naprawdę chcesz nakarmić jednego z thresherów, czyż nie al.-Hazir?" zapytał. "Co, nie widziałeś nigdy wcześniej scavengera?".

Istotnie, widziałem już scavengery: małe, ryjące w ziemi istoty, które żywią się padliną. Jednak w przeciwieństwie do innych stworzeń tego rodzaju, są one bardzo agresywne i z pewnością nie będą się wahały przed zaatakowaniem tych, których napotkają na swej drodze. Scavangery mają bardzo silne nogi, które umożliwiają im wykonanie szybkich ataków z wyskoku, uderzając we wrażliwe punkty takie jak twarze czy gardła ich przeciwników. Ich anatomia bardzo przypomina tą skoczków z pustyni Aranoch, w związku z tym, wielu naukowców klasyfikuje obie te grupy jako przedstawicieli jednej rodziny. Jeden z ich rodzaju (niektórzy twierdzą, że demoniczny) zagnieździł się w Tristram przed dwudziestu laty. Scavergery były również przyczyną pewnych kłopotów za czasów mej młodości, jednak nie będę się do tego odnosił w tym wpisie.

"Tak, jedna istota ryjąca w ziemi, aby złapać jej podobną," powiedział. Następnie złapał za końce liny zwisającej z klatki i przybił je do ziemi przy pomocy ciężkich kołków. Zamocował on również coś, co wyglądało jak długie ostrza do swych ciężkich butów, po czym wbił je w ziemię.

"Powinieneś się odsunąć." Powiedziawszy to, trzymając mocno liny, uruchomił mechanizm znajdujący się na boku klatki. Następnie cisnął nią w stronę piasku. Klatka zaczęła podskakiwać kiedy scavengery desperacko starały się oswobodzić z więzów. Nie miałem zbyt dużo czasu na zastanowienie się jakim cudem Burroughs założył obroże (do których były przymocowane liny) na karkach scavengerów, gdyż te dzikie istoty szybko zniknęły pod powierzchnią piasku.

Byłem bardzo niespokojny. Jakie szaleństwo przekonało mnie, że przybycie tutaj jest dobrym pomysłem?

Przyglądałem się pustkowiu, starałem się dostrzec w zanikającym świetle kolce threshera rozcinające powierzchnię piasku.

Bez żadnego ostrzeżenia, dune thresher nagle wybił się na powierzchnię, ze wszystkimi trzema padlinożercami w swej przerażającej paszczy. Kiedy zanurkował on ponownie w piasek, widać było już jedynie wielką chmurę kurzu. Liny natychmiast się naciągnęły, i myślałem, że zaraz Burroughs zostanie wciągnięty pod ziemię. Nie rozumiałem jak on chciał wyciągnąć tak ogromnego potwora, ale on nawet nie próbował – po prostu czekał.

Po paru sekundach oczekiwań, które zdawały się być wiecznością, liny zaczęły się poruszać w dziwny sposób.

"Ah, maluchy dobrze się sprawują." Uśmiechnął się pod nosem. "Nie powinno to już zająć zbyt wiele czasu."

Minęło kilka chwil, a ruchy liny stawały się coraz bardziej rozluźnione. W końcu, zaczął on powoli wyciągać swoją zdobycz. Kiedy częściowo znalazła się ona na skałach, mogłem zobaczyć co się stało. Thresher połknął scavengery w całości, a one w ramach rewanżu, zaczęły wyżerać sobie drogę na zewnątrz z brzucha potężnej bestii, zanim jej soki trawienne zabiły je. Jeden z padlinożerców wciąż żył. Udało mu się w połowie wygrzebać z threshera, łapał oddech w czasie kiedy jego skóra była powoli trawiona. Zwymiotowałem.

Burroughs, śmiejąc się ze mnie w czasie kiedy odcinał trójkątną głowę bestii, zaczął opowiadać mi o wspaniałych dune thresherach: ich dynamicznym ruchu, kanciastej dolnej szczęce, która pomaga im się przemieszczać się pod ziemią; wygląd szczęki pozwalał thresherom swobodnie pływać pod piaskiem z niewyobrażalną swobodą; oraz o wielu innych rzeczach o których nawet nie chciałem słuchać. Skinąłem głową i zastanawiałem się jak długo przyjdzie mi czekać, zanim będę mógł udać się do domu i położyć się w swym łóżku.

J98C9M-T94W-HDE2XR-WKH2-6HPK2G 

Abd al-Hazir jest sławnym dżentelmenem, historykiem i uczonym. Ostatnimi czasy podjął się bezprecedensowego zadania przeprowadzenia dochodzenia i badań oraz zebrania informacji o unikalnych lokacjach i mieszkańcach naszego świata.


Autor dokumentu : Dominik "BeLial" Misiak, Tłumaczenie: Grzegorz "Sigmar" Sadziński
Opublikowane przez : Dominik "BeLial" Misiak

Data publikacji : dn.3 października 2008
Data modyfikacji : dn. 15 maja 2010
Liczba wyświetleń tekstu: 5012

powrót
drukuj
pdf
poleć