Zaloguj się
Zarejestruj się
Odwiedź nas na Facebook

Laboratorium Alkora #3 – Arcyzbrodniarz Decard Cain

Data publikacji : 17.10.2009

Ludzkość nie wyciągnęła żadnych wniosków z Wojny Grzechu i bestialstwa jakie wówczas miało miejsce. W świecie Sanktuarium panował chaos, a skutki Mrocznego Wygnania antycypowały ogromny kataklizm. Wkroczenie ucieleśnionych form Mrocznej Trójcy do Kedżystanu zniszczyło wszelką nadzieję na pokój. Niebiosa nie były zainteresowane jakąkolwiek interwencją, kierując się niezmienną filozofią bierności. Nie chcąc dopuścić do całkowitej anihilacji rasy ludzkiej, Tyrael, od zawsze niepokorny archanioł postanowił pogwałcić święte zasady. Powołał do życia tajne bractwo Horadrimów, które zobowiązał świętą przysięgą do odnalezienia i unicestwienia potężnych braci. Byli to najpotężniejsi magowie wywodzący się z klanu Vizjerei. Tyrael podarował im kamienie dusz, zdolne do zatrzymania niematerialnych postaci demonów. Mefisto i Baal zostali uwięzieni głęboko pod piaskami pustyni. Diablo schwytano i zakopano w Kanduras, w grocie przy rzece Talsande. Z czasem powstało tam miasto Tristram i narodziła się opowieść trwająca do dziś.

W celu dogłębnej analizy, zajmę się bliżej wątkiem wspomnianego bractwa Horadrimów. Potrzeba jego stworzenia jest bezdyskusyjna. Byli oni tworem na kształt policji ścigającej przestępców listem gończym. Ich skuteczność była porażająca. Jako potężni czarodzieje potrafili bez pardonu zlikwidować zagrożenie w postaci Mrocznej Trójcy. Przyniosło im to glorię, miejsce w historii oraz pamięci pokoleń. Na czele bractwa stał Jered Cain, jak się potem okazało przodek Decarda Caina, ale czy na pewno?

Postać Decarda Caina jest intrygująca, kontrowersyjna i dwuznaczna. Na pierwszy rzut oka to skromny człowiek, prostolinijny i miły. Pomaga nam w trakcie penetracji katakumb pod katedrą, Opowiada ciekawe historie zarówno o lochach, jak i o mieszkańcach miasteczka. Wnikając jednak głębiej w zachowanie i cele, jakimi się kieruje dokonuje się makabrycznego odkrycia. Zacznijmy w takim razie od początku.

Rola jaką pełni jest wyrazista. Cała historia rozpoczyna się od rozmowy z rannym mieszkańcem. Zdradza on istnienie przerażającego Rzeźnika w labiryncie. Prosi o zabicie demona. Co robi Cain? Opowiada historyjkę o arcybiskupie Lazarusie, który posyłał ludzi na rzeź. Nie wspomina o Rzeźniku, nie przestrzega przed niebezpieczeństwem. Czy zataja prawdę? Prawdopodobnie tak. To nie pierwsza i nie ostatnia przesłanka ku jego niecnych planach. Banalnym przykładem na stałe utrudnianie wędrówki jest nieustające marudzenie - „Zostań na chwilę i posłuchaj” - stara się na okrągło zawracać głowę błahostkami i odwracać uwagę od nadrzędnego celu. Wyczuwa się jego komitywę z Griswoldem, który nota bene okazuje się zdrajcą w Diablo 2, bo chyba nie sądziliście, że Griswold został przeklęty?! Nie oszczędził nawet wstrząsającej opowieści o Wircie, tylko po to by wszystkich wystraszyć, a nóż zrezygnują z kontynuowania misji. Jeśli posiada istotne i pomocne informacje, udaje że nie wie lub nie pamięta – nie wie nic o zatrutym źródle, o czarnych grzybach. Jeśli nie może się wykręcić, odsyła do Pepina i Adrii. Ciągłe kłamstwa, kłamstwa to domena Caina. Warto zastanowić się, czy jego pobożna gawęda o własnej przeszłości jest prawdą. Twierdzi, że jest potomkiem ostatniego Horadrima. Na boga, ostatni członek bractwa umarł dawno temu, a zbieżność nazwisk z przywódcą, Jeredem może być zbiegiem okoliczności lub wynikiem fałszowania swojego drzewa genealogicznego. Stowarzyszenie Horadrimów rozwiązało się w roku 1100, natomiast opisywane fakty mają miejsce w 1263 roku. Jak na ponad 150 lat dziadziuś Decard trzyma się nadzwyczaj przebojowo. Na dodatek zdradza swoje pochodzenie na samym końcu gry, ale to akurat nie dziwi, musiał przecież mieć czas na wymyślenie tej żałosnej opowiastki. W finale posyła bohaterów na śmierć – najpierw do walki z Lazarusem pod pozorem ratowania Albrechta – potem ku samozagładzie w płomiennych objęciach samego Pana Terroru. Bez mrugnięcia okiem rozkazuje wszystkim wokoło i ma jeszcze czelność ich pospieszać. Jest to niebywała, horrendalna mistyfikacja.

Teoria spiskowa ma silny punkt zaczepienia w wydarzeniach związanych z mrocznym wędrowcem. Tak naprawdę nie wiadomo co działo się z Decardem od czasu napaści piekielnego pomiotu na Tristram. Akara, duchowa przywódczyni Sióstr Niewidzącego Oka prosi o powrót do Tristram i odszukanie go. Jak się okazuje, Cain żyje i ma się dobrze. W tym miejscu warto zadać pytanie, dlaczego piekielne i brutalne bestie oszczędziły nic nie znaczącego człowieka. Siedzi w klatce i udaje przestraszonego, gdy wokół grasuje chmara szkieletów. Przypadkowo rzucony topór mógłby rozpłatać jego pomarszczoną czaszkę. A jednak nie. Jest cały i zdrów. Może jest istotny z punktu widzenia piekła... W przeciwnym wypadku nie byłoby żadnej przesłanki ku temu, by pozostawić go przy życiu. Griswold jak widać nie jest tak znaczący i konspiracja nie jest potrzebna. Ukazuje swoją prawdziwą naturę obrzydliwego demona żywiącego się resztkami. Kto by pomyślał, stary poczciwy kowal. Nie mamy innego wyjścia, zabijamy potwora i uwalniamy siwobrodego dziadziusia. W zamian za ocalenie jego nędznej skóry oferuje nam możliwość identyfikacji przedmiotów. Jego hojność jest bezgraniczna, całe szczęście, że nie każe sobie jeszcze za to płacić. Ogromna przysługa, szczególnie w sytuacji, gdy zwoje identyfikacji kosztują fortunę. Nawet Akara jest bardziej dobroduszna i wręcza nam piękny zloty pierścień. Decard jest inny, jest grubiański i skąpy. Co więcej ma nieprawdopodobne szczęście. Jeśli nie uratujemy go z opresji zrobią to za nas łotrzyce. Przynajmniej tak raczy twierdzić, w co i tak trudno uwierzyć. Przeżyta trauma niczego go nie nauczyła. Stale wydaje polecenia, usiłuje rządzić – idź tu, idź tam, zabij Andariel – manipuluje bohaterami, jest namolny i arogancki.

W Lut Golein deleguje wszystkich do wyszukiwania zdawkowych detali w bardzo niebezpieczne miejsca. Rzuca na pożarcie robalom w gnieździe, posyła prosto w przerażające łapy Pradawnego Kaa Bezdusznego, na końcu zaś ekspediuje do rozpaczliwej batalii w przeciwnikiem niemożliwym do zwyciężenia – Durielem. Kiedy jakimś niebywałym fartem udaje się go ubić, Cain opowiada wreszcie historię o Tyraelu. W tej sytuacji nie ma wyjścia biedaczysko. Musi jakoś wyjaśnić istnienie świetlistej istoty, którą spotkaliśmy w komnacie Tal Rashy. Widać jak na dłoni, że zataił prawdę.

W Kurast nie był od wielu lat – tak się usprawiedliwia, więc można przypuszczać, że nie pospieszy innym z pomocą. W sytuacji patowej wykazuje się jednak nadnaturalną wiedzą o okolicy. Podaje położenie reliktów Khalima czy sposobu dotarcia do Miasta Świątyń. Kontekst się powtarza, a Decard nakazuje zabicie całej Rady Zakarum  i Mefista. Toż to jedna wielka hucpa, owinął sobie bohaterów wokół palca, jego siła perswazji sprawia, że spieszą do Travincal i Kazamatów Nienawiści. Wielką niewiadomą jest sposób w jaki udaje mu się dostać do Fortecy Pandemonium. Przecież nie przeszedł przez portal... Możliwe, że pomógł mu w tym Tyrael, albo... któryś z oponentów niebios.

Na wiele niedopowiedzeń można się natknąć w całej pogoni za mrocznym wędrowcem. Jednym z nich jest machloja związana z piekielną kuźnią i koniecznością rozbicia kamieni dusz. Jak można było się spodziewać dyspozycje tą wydaje nie kto inny, jak nasz stary przyjaciel. Po zabiciu Diablo udaje się wraz z grupą do Harrogath. Tu na szczęście nie wtrąca się do zadań herosów. Pozostaje na uboczu obserwując rozwijającą się sytuację. Przypuszczalnie jest rozgoryczony, że pomimo usilnych prób dezorganizacji i wprowadzania zamieszania, siłom dobra udało się osiągnąć cel. Niewykluczone, że snuje zarys torpedowania następnych prób eksterminacji zła.

Mimo upływającego czasu i coraz cięższego bagażu lat na karku, niektórzy ludzie nigdy się nie zmienią. Dotyczy to Decarda Caina. Dwadzieścia lat później zło powraca do katedry w Tristram. Dziwnym zbiegiem okoliczności okazuje się, że nasz dziadunio właśnie tam przebywa. Po raz kolejny wataha krwiożerczych ghuli rozpływa się po komnatach mauzoleum. O ironio losu Cain uchodzi cało z tego ataku. Broni go dwóch gwardzistów. Czyżby dowód na autentyczność całego zajścia? Nie sądzę, biorąc pod uwagę fakt, że ochroniarze giną po paru minutach, aby zamilknąć na zawsze i nigdy nie dać świadectwa prawdzie, nie zdemaskować kłamcy. Kolejna dwuznaczna sytuacja, gdzie brakuje dowodów i pozostaje wiele do wyjaśnienia. Co robił w podziemiach? Jak się tam dostał? A może Decard Cain to największy łgarz w historii Sanktuarium? Na odpowiedzi przyjdzie długo poczekać... warto jednak pamiętać którego z demonów nazywa się Panem Kłamstwa...

Autor: Łukasz "Kawosz" Kalinowski
Data publikacji : 17.10.2009
Data modyfikacji : 22.01.2012
Liczba wyświetleń tekstu: 1778

Cykl Felietonów Laboratorium Alkora

Spis rzeczy

Prolog Rozdział VI - Doktor Parkinson
Rozdział I - Potencjał pierwowzorów według Blizzarda Rozdział VII - Drugie dno Piekielnej Kuźni
Rozdział II - Zastrzyk optymizmu, czyli panaceum na frustrację fana  
Rozdział III - Arcyzbrodniarz Decard Cain  
Rozdzial IV - Barbarianizm  
Rozdział V - Namiętności Jaya Wilsona  

 

Komentarz

  • Kawosz z tego co piszesz wynika jakas teoria spiskowa Tyraela i Deckarda Caina, tyrael nigdy nie wydawal mi sie podejrzany ale juz Cain jak najbardziej, takie mialem przeczucia, nie wiadomo czy w fabule diablo 3 zrobia z niego czarny charaketer, w jednym z gameplayow diablo 3 widac bylo ze Cain jest przyjacielem barbazyncy, chyba ze odkryja jego prawdziwe oblicze w dalszej czesci gry, generalnie uwazam ze wole bardziej prostolinija fabule a nie taka ze wszycy dobrzy okazuja sie zli , a zli sa w glebi duszy dobrzy, zobaczymy co zrobia w tym temaci specjalisci do fabuly diablo 3, cos przebakiwali ze moze diablo nie umarl ze moze to co dotychczas robilismy sprzyjalo silom piekla i o to im chodzilo, czyli pewnie okaze sie ze dzialania w diablo 2 to byl jeden wielki spisek i przygotowanie piekla do umocnienia sie, pewnie nie zawioda i fabula bedzie bardzo ciekawa, oby tylko pojawila sie jakas osoba ktora byla dobra wczesniej i bedzie nam pomagac w diablo 3.
    ~niepoprawna
    2009/10/17 11:46
  • Co do twojego arykulu widac fajnie i ciekawie napisana, tez doszlam kiedys do podobnych wnioskow co ty dotyczacych Caina, nawet ludzie na battlenecie sie o nim nie przychynie wyrazaja w stylu " no teraz trzeba uratowac starucha " :) Pozdro Kawosz
    ~niepoprawna
    2009/10/17 11:48
  • A ja szczerze nigdy się nad tym nie zastanawiałem bardzo ciekawe podejście do sprawy ciekawy byłby taki spisek w 3 części . Tylko się zastanawiam ze rzeczy o których tu napisałeś nie sa po prostu przeoczeniami ekipy z blizzarda ;p
    ~Riper
    2009/10/17 12:32
  • Niepoprawna weź się zdecyduj kogo udajesz, czy faceta czy kobiete, raz piszesz w osobie żeńskiej "doszłam" a raz w męskiej "miałem"
    peace :]
    ~Bibson12
    2009/10/17 13:12
  • zayebisty artykul ;] otworzyl mi oczy na pare spraw, pytania ktore stawia autor w artykule sa logiczne i napawaja watpliwoscia w dobre checi Caina
    ~LuMislav
    2009/10/17 13:23
  • Tak naciagane ze az oczy bola :P ale pozyjemy, zobaczymy :)
    ~XYZ
    2009/10/17 14:23
  • Twoje felietony są interesujące, nowatorskie i profesjonalne. Pisz dalej, każdy czytam przynajmniej 2 razy. :)
    ~konq
    2009/10/17 14:51
  • świetny artykuł, ale jednej rzeczy nie rozumiem. Napisałeś ze "Przypuszczalnie jest rozgoryczony, że pomimo usilnych prób dezorganizacji i wprowadzania zamieszania, siłom dobra udało się osiągnąć cel. Niewykluczone, że snuje zarys torpedowania następnych prób eksterminacji zła." Przeciez bez niego bohaterom nie udaloby sie prawdopodobnie wygrać ze złem, więc jak może być wkurzony skoro sam dobrowolnie do tego doprowadził ?
    ~zuczekl
    2009/10/17 15:37
  • Starałem się przedstawić wszystkie fakty przemawiające za teorią spiskową. Trudno z nimi polemizować. Niech ktoś zaprzeczy, że ocalenie Caina w Tristram nie jest co najmniej podejrzanie...
    ~zuczekl
    On cały czas starał się nie dopuścić do takiego finału, tzn obecność w Harrogath, zabicie Diablo itd. Z drugiej strony jednak niewykluczone, że tak właśnie planował wraz ze swoimi pryncypałami z piekła rodem, stąd słowo "przypuszczalnie". Nie można do końca przesądzić jak to się miało potoczyć i jak się zakończy w 3 części.
    ~Kawosz
    2009/10/17 15:48
  • Nie widzicie, że se autor jaja robi? To taka prowokacja z nudów jakby. Czy wam zawsze trzeba tłumaczyć jak dzieciom?
    ~Czepiec
    KGHiM
    2009/10/17 15:59
  • ~Czepiec
    Mylisz się, to nie jest prowokacja, to personalna analiza faktów.
    ~Kawosz
    2009/10/17 17:05
  • Bibson12, a czy ja mowilam kiedy kolwiek ze jestem dziewczyna albo mezczyzna, NIE MOWILAM, takze wiec nikogo nie udaje, i nie czepiaj sie mojej odmiany bo nie bez powodu mam ksywke niepoprawna
    ~niepoprawna
    2009/10/17 19:37
  • Poprostu jestem niepoprawna i nie mozna mnie ujac w jakies ramy czy schematy kolego, jestem niepoprawna i niepokora nie dam sobie w kasze napluc i znam odzywke i wytlumaczenie na kazda zlosliwosc, jestem rowniez niepoprawna optymiska i mowie ci Diablo 3 wyjdzie w tym roku, uwierz w to bo to prawda :P
    ~niepoprawna
    2009/10/17 19:42
  • Ostatnie zdanie rządzi.
    Pozdrawiam
    ~kupek
    2009/10/17 20:37
  • Hej, dość tych przepychanek słownych... nie kłóćcie się, tylko komentujcie tekst. Jeśli nie macie konkluzji to nie wprowadzajcie gęstej atmosfery.
    ~Kawosz
    2009/10/17 21:02
  • "mowie ci Diablo 3 wyjdzie w tym roku, uwierz w to bo to prawda :P"
    cały świat jest ci wdzięczny i liczy na ciebie :P
    ~Deathis
    2009/10/17 22:35
  • Tekst bardzo fajny. Bardzo mi się podobało to zdanie opisujące DC jako osobę spowalniającą misje :). Śmiejcie się lub nie ale kiedy grałem na początku w D2 i Cain mówił żeby "zostać i posłuchać" to ja stałem jak ten głupi przy nim a on nic więcej nie mówił. rotfl
    ~matava-se
    2009/10/17 23:30
  • Kawosz powiedz mi co ty zrobisz jak ci sie skoncza miksturki do oznaczania kolejnych odcinkow cyklu. Pozdrawiam :)
    ~niepoprawna
    2009/10/18 16:58
  • Albo Kawosz wymyśli coś innego do oznaczania kolejnych odcinków, albo wszystko przemyślał już na początku i będzie tyle odcinków co mikstur.
    ~Constantine
    2009/10/18 18:19
  • Nic nie dzieje się przypadkowo. Trzeba pamiętać, że cykl nie będzie trwał wiecznie. Może kiedyś zastąpi go inna seria tekstów.
    ~Kawosz
    2009/10/18 20:09
  • Dużo bedzie LA z npc?
    ~Constantine
    2009/10/18 20:42
  • Nie planowałem jeszcze wszystkich rozdziałów. Przyznam, że kilka mam już określonych, nie ma wśród nich tematu NPC, natomiast jest o klasie postaci ;)
    ~Kawosz
    2009/10/18 21:02
  • Nienawidzę teorii spiskowych...
    Ale to jest po prostu ARCYDZIEŁO! Zgłoś się po piwo do mnie jak będziesz w Warszawie!
    ~Grishnok
    2009/10/18 21:38
  • Dla mnie teoria o spisku Decarda Caina jest zdeczka przegięta ;-) Nawet te 'fakty' są tak naciągane, że aż boli :P Uwolnienie Deckarda z Tristram to zwykła misja, stary przeżył i tyle, to H&S a nie pompatyczne RPG gdzie każde zdanie wypowiedziane przez postać może mieć ogromny związek z dalszą fabułą... Dla mnie to tak możliwe jak koniec świata w 2012 ;) :P Teksty piszesz nawet w porządku i zawsze fajnie coś nowego przeczytać, ale lepiej skup się na grze albo tym co już wiadomo, a nie na bajkopisarstwie :)
    ~Kinzao
    2009/10/18 21:56
  • Kawosz jak ci sie miksturki skończą to sa jeszcze koncepcje z d2 w plikach które nie zostały usunięte i jeszcze może ci się da wyciąć coś z filmów o d3 chociaż chyba żadnej tam nie wiedziałem. Ew możesz jeszcze w paincie zrobić własne ;p Ogólnie chodzi o to żeby było więcej odcinków ;p
    ~Riper
    2009/10/18 22:16
  • ~Kinzao to jest felieton a nie recenzja gry :P pomyliłeś pojęcia :)
    ~Bibson12
    2009/10/18 22:52
  • Jak sie Kawoszowi skoncza potionki to postawi kawke potem piweczko wineczko wodeczke denaturat plyn borygo nitrogliceryne a potem to juz nie wiem :)
    ~niepoprawna
    2009/10/18 23:03
  • @Grishnok
    Nie omieszkam przypomnieć się w odpowiednim czasie... dzięki za uznanie.
    @Kinzao
    Oczywiście masz racje pisząc o rozbudowaniu fabuły. Należy zwrócić jednak uwagę na to, że są pewne luki, które można wykorzystać - mogę je wykorzystać do formułowania pewnych teorii, może je wykorzystać Blizzard w Diablo 3. Tego nie wiemy, możliwe, że to wcale nie bajkopisarstwo, a fakty, które dopiero się potwierdzą.
    Co do końca świata w 2012 i kalendarza majów - to bzdura, co zresztą potwierdza jeden z wodzów któregoś z plemion (nie podam źródła wypowiedzi bo nie pamiętam - proponuje google).
    @Riper
    Wiem, są miksturki z pierwszego konceptu D2. Niewykluczone, że je wykorzystamy. Jak wspomniałem wcześniej jednak LA nie będzie trwało w nieskończoność. Kolejny sezon (ostatnio popularne słowo) może nosić inny tytuł.
    ~Kawosz
    2009/10/18 23:03
  • ~Bibson12
    Nie pomyliłem, nie wiem gdzie w mojej wypowiedzi można dostrzec że tak uważam O.o Wiem, że to felieton, jednak Kawosz napisał:
    'Mylisz się, to nie jest prowokacja, to personalna analiza faktów.'
    Czyli, że mówi o tym na poważnie:)

    ~Kawosz
    Rozumiem, że te 'luki' można by wykorzystać, tylko wydaje mi się, że powstała by z tego ostro naciągana historia... Oczywiście no 100% pewności nie mam bo na początku pomysł koncpecji Deckard - Belial bardzo mi się spodobał, ale po głębszym zastanowieniu to wydało mi się to trochę śmieszne :)
    Oczywiście wszystko to spekulacje.
    I żeby była jasność, nie krytykuje tego jak piszesz, ani o czym bo uwielbiam czytać i chętnie sam zabrałbym się za taki artykulik (po czym zamiesciłbym se go chyba na nk ;P ) tylko koncepcja tej 'intrygi' mnie osobiście razi w oczy.
    Lekkiego pióra życzę.
    Pozdrawiam:)
    ~Kinzao
    2009/10/18 23:50
  • Kawosz, gratuluję pomysłu, ciekawe spojrzenie na sprawę :) musisz mieć niezły ubaw czytając te komentarze niekumatych ;)

    ja osobiście powiem, że mnie ten dziadek irytuję. już w d2 powinien się rozsypać, a tu okazuje się, że przeżył jeszcze 20 lat? no coś tu faktycznie śmierdzi... siarką ;P
    ~Yaerius
    2009/10/19 10:23
  • @niepoprawna
    Nie wciągam w to wszystko Tyraela, możliwe że on sam nie ma pojęcia o spisku.
    @Kinzao
    Ja nie napisałem, że DC to Belial, ale stwierdziłem, że ten drugi to Pan Kłamstwa - resztę dopowiadasz sobie sam ;) Oczywiście masz prawo do subiektywnej oceny, ja ją szanuję. To, że Cie razi to fakt i po prostu tak jest, nie mam czego komentować. Mimo to mam zupełne inne zdanie i gdybym nie wierzył w to co piszę, to bym nie pisał.
    @Yaerius
    Niektóre opinie są kontrowersyjne, ale każda jest ciekawa i ważna. Jego wiek wydaje się być sprawą dyskusyjna i nikt temu nie zaprzeczy.
    ~Kawosz
    2009/10/19 11:15
  • Gdyby nie twoje laboratorium nie było by tu co czytać :)

    Bardzo mnie rozbawił fragment z "marudzeniem" - "Stay a while and listen" - nice burn :)
    ~MHT
    2009/10/19 12:05
  • MHT obrażasz wiele osób tym stwierdzeniem :P
    ~Bibson12
    2009/10/19 15:33
  • Taa... co prawda to prawda Bibson12
    ~BeLial
    2009/10/19 16:03
  • Wlasnie MHT nie obrazaj milosciwie nam informujacego Bashiocka hehe
    ~niepoprawna
    2009/10/19 17:00
  • a co mozna tu czytac czy na jakimkolwiek innym portalu o d3, skoro nic sie nie dzieje ????;
    przypomnij sobie kto dawal swieze obszerne filmy i newsy jak byl gamescom i blizzcon

    moje 2 centy
    ~LuMislav
    2009/10/19 18:44
  • Dzięki Twoim felietonom Kawosz, może jakoś dotrwamy do premiery D3. Podejście do sprawy Decarda naprawdę interesujące i intrygujące, rzeczywiście coś w tym jest...
    I jeszcze pytanie do wszystkich: czy ktoś ma pojęcie kim jest Natalia w D2 mieszkająca w Kurast? To jedyny NPC który gada a nic nie robi:) Nawet z niej niezła "dupcia" ;p
    ~Vassago
    2009/10/19 19:04
  • Natalia została dodana w starym patchu, żeby zademonstrować jak będzie wyglądała nowa postać w dodatku LOD.
    Cain opisuje w swoim dzienniku, że była kochanką Griswolda. Dobrze jednak było do czasu, kiedy ten w podzięce za miłość ukuł dla niej szpony. Zabawa ze szponami zakończyła się tragicznie - Gris stracił przyrodzenie. Po tym wydarzeniu oszalał. Jak to się skończyło już wiecie ....
    ~Czepiec
    Blizzard
    2009/10/19 21:04
  • O jezu... chodziło mi o to że nie ma aktualnie newsów a nie że kogoś obrażam czy twierdzę że na tym portalu nie ma czego czytać...
    ~MHT
    2009/10/20 10:15
  • A mnie sie z kolei zawsze wydawalo, ze to Tyrael cos knuje...

    pozdrawiam
    SAT
    ~1980SAT
    2009/10/20 12:20
  • Sporo racji w felietonie jest. Mroczna przyszłość Decarda C. wydaje się być.
    Pewnie Blizz zadania specjalne dla Niego ma.
    Medytacji w tej materii oddam się :-D
    ps miło się czyta Lab Alk.
    ~tomglo69
    2009/10/20 14:44
  • Jak juz wyjdzie Diablo 3 to bedzie co czytac, chlopaki z diablo3.net.pl napewno wszystko opisza w grze od najdrobniejszych sczegolow przez wszystkie questy i wyposazenie, jestem tego pewna, nawet sama im pomoge cos tworzyc jak beda potrzebowac pomocy.
    ~niepoprawna
    2009/10/20 15:05
  • Co do Dekarda ... Ta gra jest tak ograniczona postaciami w okół i wolnością wyboru, ze bo ponieważ gdyż aha Dekard jest tylko trybikiem. I raczej nie ma nic wspólnego z fabułą. Mam nadzieje, że się mylę.
    ~Fajne
    2009/10/24 14:22
  • Jeśli Deckard jest Belialem to znacznie lepiej wyszedłby na tym że my ubijemy trójcę a on będzie mógł sobie niepodzielnie władać na Ziemskim padole.
    Po zniszczeniu kamienia światła byłby jedynym 'starszym' demonem w Sanktuarium.
    ~Pietia
    2010/01/01 14:08

KATEGORIE