Od zawsze twierdziłem, że opisywanie czegoś wymaga od autora nie tylko cierpliwości, ale również umiejętności odpowiedniego dobierania słów. Tkwię w przekonaniu, że sztuką jest ilustrowanie czegoś słowem, używając tego drugiego jak najmniej. Długie i patetyczne teksty same w sobie są zniechęcające, choćby przez wzgląd na pojemność, która już w pierwszym momencie potrafi odstraszyć. Jestem zwolennikiem pisania na temat, nie jego opisywania. Szczególnie jeśli chodzi o newralgiczny temat wyższości Świąt Wielkanocnych nad Świętami Bożego Narodzenia. Przejdźmy zatem do merytorycznej wypowiedzi.
Czym jest Diablo? Nie chcę traktować moich czytelników jak laików, wszyscy wiedzą co mam na myśli. Wyciąg z kart historii jest niepotrzebny zważywszy na fakt, że przedmiotem moich rozważań będzie trzecia odsłona kultowej serii. Cofnijmy się jednak do roku 2000 i premiery Diablo 2. Kiedy gracze dostali je pierwszy raz w swoje ręce, było piękne, miało mroczną okładkę itp. Każdy kto je kupił dostał produkt oryginalny, wyjątkowy i jedyny w swoim rodzaju. Ta gra była pierwsza, wspaniała; była jak mała, śliczna dziewczynka na bezludnej wyspie, jak samotna kobieta w świecie mężczyzn - na dodatek dziewica. Gra została pokochana przez tysiące ludzi na całym świecie, nikomu nie przeszkadzało, że miała słabą grafikę i sporo błędów. Stała się legendą - o przyczynach tego sukcesu można się bogato rozpisywać. Dlaczego o tym piszę? Potęga D2 jest nie do przebicia nawet przez Diablo 3. Jak nowatorskie nie byłoby, Diablo 3 nie dorówna Diablo 2. Właśnie tego obawiają się developerzy Blizzarda; żeby nie zawieść...
Jestem zdania, że pomimo całego tego zamieszania i panującego w sieci napięcia, Diablo 3 może nie sprostać wyśrubowanym do granic możliwości wymaganiom graczy. Nie bez powodu twórcy pozostali przy rzucie izometrycznym, a wiele elementów mechaniki gry i zawartości fabularnej zostało lub zostanie zaimplementowanych do kolejnej części. Musi istnieć coś, co połączy obie te części unikalnym klimatem, czymś co fani kiedyś pokochali i z czym nie są w stanie się rozstać. Każdy krok Blizzarda jest celowy, nic w jego postępowaniu nie jest przypadkowe. Czy fakt istnienia 5 klas postaci jest przypadkowy, czy mocne wyeksponowanie cech gatunku hack&slash jest przypadkowe? W końcu, czy powrót Diablo będzie przypadkowy? A może wszystko zostało zaplanowane w chwili gdy Diablo zawładnął duszą syna króla Leorica, a programiści i graficy kończyli ostatni poziom podziemi pod Katedrą w Tristram? Spróbujcie odpowiedzieć na te pytania. Wszystko w rękach deweloperów, cała spuścizna serii, cała unikatowość świata Sanktuarium, całe życie fanów...
Wiele gorzkich słów padło od 29 czerwca 2008 roku. Sprawiły wiele bólu, zniesmaczenia i krzywdy. Ich adresatami byli twórcy gry. Zupełnie niepotrzebne uniesienia stały się genezą frustrującego spektaklu trwającego przez długie miesiące. Poniekąd jego marnym i idiotycznym wyrazem była „wielka petycja” dotycząca oprawy graficznej. I po co to było? Przecież Wilson i jego ekipa tak się starają! Diablo jest dla nich kwestią nadrzędną, swoistym „być, albo nie być”.
Jeden z ważnych pracowników, niejaki Brian Morrisroe tak bardzo wziął do siebie całe to czepialstwo i krytykanctwo, że odszedł z firmy. Trudno ocenić jego postawę. Czy kierował się dumą i honorem, a może stchórzył? Sądzę, że wszystkiego po trochu. Na jego miejsce wskoczył Christian Lichtner. To ten od konceptu paladyna z głową wielkości przyrodzenia i zbroją ala marines ze Starcrafta.
Cała reszta około pięćdziesięcioosobowego zespołu jest nadal zwarta i gotowa. Mała dygresja nasuwa się sama – dlaczego najlepsza gra RPG na świecie jest robiona przez pół setki ludzi? Nie chce wyjść na marudę, więc przyznam to – takich stu jak ich pięćdziesięciu nie ma w Kalifornii nawet tuzina. A my cały czas narzekamy – że jest zbyt kolorowo, że kula furii mało gotycka, że wizzard nie będzie miał many, a oni tak się starają, żeby nas, wiernych fanów zadowolić. Tylko w międzyczasie Jay Wilson popyka sobie na BN swoim nekromantą. Pewnie czeka na nowy patch 1.13, którego kulis pozwolę sobie nie przytaczać, coby w jakiś niezamierzony amok nie wpaść. Nowy ladder to gratka dla hardcorowców, szczególnie amerykańskich, bo na europejskiej bramce jest niewesoło. Ileż to nerwów człowiek uświadczy, gdy zerwie połączenie na 17 baalrunie, szczególnie na początku sezonu, kiedy dobry baalrun jest jak dobry item. Nasz europejski los jest trudny. Bestialstwo Blizzarda jest bezgraniczne, nie dość, że zaniedbują serwery, to jeszcze nie chcą zrobić oficjalnej strony po polsku. To przecież tu, nad Wisłą jest punkt osobliwy społeczności krwiożerczych dominatorów, istny piekielny pępek fanów, z których co drugi to hammerdin, a co trzeci smiter.
Cały czas staram się zaszczepić w Was trochę optymizmu. Moje przesłanie jest proste – ludzie, kabel na masę, nie przyspieszymy produkcji gry, nie wpłyniemy na politykę wydawniczą Blizzarda. Pozwólmy im wydać jeszcze kilka dodatków do WoW'a. I tak już dziesięć lat czekamy na diabełka, następne trzy są kroplą w morzu. Po co podnosić ferment wśród społeczności. Nie przeszkadzajmy im omawiać fryzury mniszki i koloru kul życia bo do wakacji się z tym nie wyrobią. Możemy jedynie cierpliwie czekać i mniej narzekać. Z braku laku natomiast proponuje pograć w Diablo 2 na BN i silnie wierzyć, że gra się nie wykrzaczy. Nie pocieszyłem Was? No dobrze, nie bójcie się, Diablo 3 będzie fajne... i wyjdzie niedługo... i w lipcu spadnie śnieg... oj tego ostatniego nie było.
Autorem cyklu Laboratorium Alkora jest Kawosz, wieloletni fan Diablo, będący z serią od samego początku. Dodatkowo zajmuje się tworzeniem wszelkiej maści tekstów: felietonów i opowiadań związanych ze światem Sanktuarium i firmą Blizzard. Wysuwa własne teorie i często przedstawia zagadnienia w subiektywnym świetle, krzywym zwierciadle. Pod koniec lat '90 i na początku '2000 pisywał bardziej lub mniej regularnie dla wielu portali fanowskich gier RPG, fantasy. Po dłuższej przerwie powraca na łamach serwisu diablo3.net.pl.
Wszelkie uwagi dotyczące szeroko rozumianego kształtu laboratorium prosimy umieszczać w komentarzach. Ogólna dyskusja i propozycje tematów do opisania w wątku na forum.