Zaloguj się
Zarejestruj się
Odwiedź nas na Facebook
Battlenet Network
Diablo 3
Bestiariusz Klasy Postaci Księga Caine'a Tristram


Ocena: 5/5 (5)

Wywiad z Jayem Wilsonem dla Wired.com!

Data publikacji : dn.26 sierpnia 2009

W sieci pojawiło się sporo mniej lub bardziej ciekawych wywiadów z producentami trzeciej odsłony Diablo, jakie przeprowadzone zostały podczas tegorocznego BlizzConu. Niestety redakcja naszego serwisu nie miała takiego luksusu, gdyż jak już wcześniej wspominaliśmy, cały team tworzący grę przebywał w tym czasie na oficjalnej imprezie organizowanej przez firmę Blizzard Entertainment. Wychodząc naprzeciw waszym oczekiwaniom postanowiliśmy przetłumaczyć jeden z ciekawszych wywiadów jakie do tej pory udostępnione zostały szerokiej rzeszy fanów Diablo 3, a który przygotowali redaktorzy serwisu wired.com. Zapraszamy!

Jay Wilson: Słyszałem że poznałeś moją żonę i córkę!

Wired.com: Tak. Szukałem osób z którymi mógłbym porozmawiać i napotkałem na swej drodze kobietę i jej młodą córkę grające w Diablo III. Zaproponowałem matce wywiad i okazało się, że jest twoją żoną. Jak się czujesz pozwalając córce grać w grę oznaczoną jako Mature?

Jay Wilson: Cóż, wydaje mi się że jako rodzic musisz podejmować decyzje co jest odpowiednie dla twojego dziecka w jakim wieku. Myślę, że jakiś czas temu nie pozwoliłbym jej grać w coś takiego jak Diablo z powodu przemocy. I szczerze powiedziawszy musiałem się zastanowić czy pozwolić jej zagrać. Było naprawdę ciężko ponieważ ja nad tym pracuję a ona bardzo chce to zobaczyć. Nie chciałem ją tego pozbawić. Znam moją córkę na tyle dobrze żeby wiedzieć że nie będzie miała problemu z tym co zobaczy. Swoją droga nie pozwalam jej patrzeć na gry w których jest broń palna, lub w first-person shootery. To jest pewna nakreślona przeze mnie linia której nie przekroczę. To taki osobisty wybór którego musimy dokonać. Dodatkowo w firmie wszyscy uważamy, że powinno się dodać do gry parental control dzięki któremu każdy rodzic będzie mógł zadecydować co jest dobre dla jego dziecka, a co nie.

Wired.com: Czy twoja córka jest fanką gier w stylu Diablo?

Jay Wilson: [śmiech] Nie, nie, nie. Ona jest raczej dziewczynką uwielbiającą tęcze i jednorożce. Lubi World of Warcraft, jednak nie grywa w niego. Uwielbia Spore, gra w Spore jak szalona. Nic oznaczonego jako Mature. Diablo jest jedyną grą tego typu w którą kiedykolwiek pozwoliłem jej grać. Na dodatek, tylko dlatego że to właśnie gra tworzona przeze mnie. Jeśli byłaby to gra kogoś innego, z pewnością nie pozwoliłbym jej na nią patrzeć. Pewnie zdecydowałbym, że jest to gra zbyt brutalna dla niej. Ale ona uwielbia gry w których może kontrolować postać z izometrycznego widoku. Wydaje mi się, że to jest najfajniejszą cechą gry dla niej, lubi patrzeć z góry na świat w którym biegają jakieś postacie.

Wired.com: Jeśli twoja córka uwielbia tęcze i jednorożce to ludzie mogą winić właśnie ją za nowy styl graficzny gry...

Jay Wilson: Możliwe, ale nie powinni. [śmiech]

Wired.com: W czasie pokazu widzieliśmy Fallen Lunatic, który eksplodował po zadaniu sobie kilku ciosów nożem w klatkę piersiową. Czy coś może być zbyt krwawe na Diablo?

Jay Wilson: Tak. Było sporo elementów dosyć kontrowersyjnych, ale zwykle nie były one związane z tym jak krwawą grą jest Diablo... są pewne elementy z którymi zachodnie społeczeństwa nie czują się zbyt komfortowo. Ogólnie pojęta nagość, szczególnie w połączeniu z brutalnością, jest czymś czego nie możemy dodać. Takie rzeczy po prostu nie powinny się pojawić. Trzeba być bardzo ostrożnym przy poruszaniu tematu tortur. Jest to bardzo trudne. Ale szczerze powiedziawszy w czasie pracy nad grą nie myślimy zbyt dużo o takich elementach. Po prostu robimy swoje, aż ktoś powie "chyba zabrnęliśmy trochę za daleko". Jest wiele płaszczyzn w których musimy nieco bardziej uważać, jednak nie chodzi tutaj o to jak krwawą grą jest Diablo. "Chcesz obciąć głowę temu kolesiowi? Ok. Chcesz go przeciąć na pół? Nie ma sprawy."

Jednym z przykładów na to jak poprawiamy własne pomysły może być to... mamy fajny system który pozwala uderzyć przeciwnika tak mocno, że jego szkielet wylatuje w powietrze. Było to naprawdę świetne. Dodaliśmy kilka umiejętności które mogły to zrobić, za każdym razem kiedy kogoś uderzyłeś, jego szkielet wylatywał w powietrze. Jednak stało się to zbyt nudne i nieco przesadzone. Cała "fajność" tego efektu nagle umknęła. Uznaliśmy, że nadmierne korzystanie z niego całkiem zniszczyło to do czego dążyliśmy. Doszliśmy więc do wniosku, "Nie, jeśli chcemy żeby móc wyrwać z kogoś szkielet, to musi to być coś istotnego." Bardzo chcę to zobaczyć, ale musi to być naprawdę specjalne wydarzenie. To chyba jeden z najlepszych sposobów w jaki się ograniczamy, dochodzimy do wniosku że nie warto aż tak przesadzać.

Wired.com: Myślę, że niektórzy mogliby się z tym nie zgodzić biorąc pod uwagę na przykład stopień brutalności w Fallout 3. Niektórzy twierdzą, że rozczłonkowania których można tam dokonać nigdy nie wyjdą z mody...

Jay Wilson: Myślę, że w naszym przypadku był to jednak pewien problem. Nie mogę mówić o tym, co zrobili inni developerzy - swoją drogą uwielbiam Fallout 3, bardzo podobała mi się ta gra - ale to jest decyzja, którą musi podjąć każdy twórca. Oczywiście jestem pewien, że część osób powie, "nie, to nigdy się nie znudzi. Uwielbiam to za każdym razem." Ale my doszliśmy do wniosku (że w przypadku Diablo III), to jak bardzo krwawa jest gra, naprawdę musiało ulec pewnej zmianie. Chcieliśmy to podkreślić, a najlepszym sposobem na to było kontrolowanie brutalności gry.

Wired.com: Czy myślisz, że Diablo III z całą swoją brutalnością i bardzo krwawymi walkami może tym razem dotrzeć do szerszej grupy odbiorców?

Jay Wilson: Jeśli tak się stanie, to nie wydaje mi się, że będzie to spowodowane naszym podejściem do tworzenia gry. Diablo jest naszą serią oznaczoną jako Mature, i jest dla nas istotnym celem, aby nie odejść od tego założenia. Nie szukalibyśmy nowych odbiorców odchodząc od tego. Czy według mnie możemy dotrzeć do większej ilości graczy? Diablo II było atrakcyjne dla wielu osób i mogę tylko mieć nadzieję, że nam uda się powiększyć tę grupę. Ale możemy to zrobić przez nieco bardziej przyjazne zapoznanie ludzie z grą. Lepszy system samouczków, przejrzysty system sterowania, lepszy ogólny design gry - w taki sposób możemy poszerzyć grupę naszych odbiorców. Co do samej zawartości gry... wydaje mi się, że gry takie jak Grand Theft Auto udowodniły, że styl twojej gry niekoniecznie ogranicza grupę która ją kupi.

Wired.com: Wcześniej wspomniałeś o parental control w grze. Czy możesz powiedzieć co planujecie w tej kwestii?

Jay Wilson: Mamy zamiar wprowadzenia możliwości regulowania poziomu krwi w grze. Nie wiem, czy zrobimy coś oprócz tego, ale postaramy się. Jeszcze nie mieliśmy okazji porozmawiać o szczegółach tego elementu, więc ciężko dokładnie powiedzieć.

Wired.com: Czy myślicie o tym, żeby wyłączyć całkowicie pojawiającą się krew? Albo zmienić jej kolor?

Jay Wilson: Tak, planujemy wprowadzić możliwość wyłączenia krwi, oraz zmianę jej koloru itd. Spowodowane jest to faktem, że w niektórych krajach nie można pokazywać czerwonej krwi, a są to miejsca w których bardzo byśmy chcieli móc sprzedawać naszą grę. W związku z tym efekty krwi są tworzone w taki sposób, że będziemy mogli do nich wrócić i dokonać pewnych zmian.

Wired.com: Czy myślisz, że możliwości związane z parental control mogą być równie kontrowersyjne co nowy styl graficzny gry?

Jay Wilson: Na pewno ktoś będzie postrzegał te rozwiązania jako kontrowersyjne. Jednak nie wydaje mi się, żeby miał ku temu jakieś powody. Nie narzucamy nikomu korzystania z tej możliwości. Dodajemy to jako pewną opcję, a nie standard. Czy ludzie będą narzekać? Na pewno tak. Ale w końcu w takim świecie żyjemy.

Wired.com: Na pewno będziecie musieli nieco edytować grę dla krajów takich jak Niemcy, czy Australia, ale co z Chinami? Czy to nie będzie zbyt trudne?

Jay Wilson: Zdecydowanie dla krajów takich jak Niemcy, czy Australia, będziemy musieli dokonać pewnych zmian. I to jest dla nas całkiem w porządku. Takie są standardy w tych krajach i nie mamy problemów z dostosowaniem się do nich. Jednak Chiny będą dla nas sporym wyzwaniem. Wiele tamtejszych restrykcji jest bardzo... możemy nie spełnić wszystkich stawianych tam wymagań. Po rozpoczęciu naszej współpracy z netEasy, otrzymaliśmy informacje o tym czego chcą Chiny i jest to naprawdę bardzo długa lista. Spróbujemy. Nie ma żadnego powodu dla którego byśmy nie chcieli sprzedawać gry w tym kraju, jednak jest pewna granica, gdzie musielibyśmy zmienić zbyt wiele rzeczy.

Wired.com: Czy w takim razie istnieje możliwość, że nie wydanie gry w Chinach w związku z restrykcjami jakie nakłada ten kraj?

Jay Wilson: Możemy mieć spore problemy z Chinami, ale naszym celem będzie dotarcie na ten rynek. Nie zdecydowaliśmy jeszcze jakie regiony będą naszym celem. Chcielibyśmy tam dotrzeć, jednak wiemy, że mogą się wiązać z tym problemy.

Source: wired.com

UWAGAUprasza się osoby kopiujące w całości newsy z naszej witryny na swoje strony lub fora o wstawianie widocznych klikalnych linków, bezpośrednio do pobranego tekstu. W przypadku braku widocznego linku, skopiowanie tekstu uważa się za kradzież własności intelektualnej.
Dziękujemy: Administratorzy serwisu.

Autor dokumentu : Dominik "BeLial" Misiak, Grzegorz "Sigmar" Sadziński
Data publikacji : dn.26 sierpnia 2009
Data modyfikacji : dn. 29 sierpnia 2009
Liczba wyświetleń tekstu: 905
powrót
drukuj
pdf
poleć

Komentarz

zalamalem sie artykulem :

http://gry.onet.pl/2031170,,Diablo_III_na_konsole,wiadomosc.html

Mam nadzieje ze to plotka :(
~LuMislav
2009/08/26 16:28

a niech sobie nawet wyjdzie i na iPhona, oby tylko mi to nie opóźniło wyjścia na PC...

co do wywiadu, to panowie powinni pójść na piwo i sobie tak pogadać, ja chciałbym bardziej konkrety, nie bardzo mnie obchodzą chiny i to że będę mógł ustawić różową krew... ehhh... mogłem przeczytać o tym, że D3 jest w produkcji za rok, wtedy byłoby to znacznie przyjemniejsze.
~Rogal
2009/08/26 16:35

O tak. Jak bym usłyszał o dacie premiery to bym nie narzekał. Jednak najbardziej istotnym elementem wywiadu dotyczącym gry był temat żony i córki Wilsona(żart)
~Constantine
2009/08/26 16:59

Wielkim pocieszenziem by bylo uslyszec date premiery ale co my tu mozemy pozostalo czekac
~Balcek
2009/08/26 17:07

datę premiery usłyszycie jak gra będzie skończona :)
~BeLial
2009/08/26 17:17

No tak. Wtedy usłyszę za oknem kroki "pielgrzymki" idącej do sklepów aby kupić Diablo:)
~Constantine
2009/08/26 17:23

w tej chwili to ja już nie chcę daty premiery a chociaż rok, skoro blizz planuję wydawać jeden tytuł co rok, to nei wiem czy diablo3 przypadnie akurat na 2011... a czekać 3 lata na tą grę... chyba już wtedy zdążę o niej zapomnieć i może przy jakichś odwiedzinach w empiku zrobię "o diablo3 już wyszło"...
~Rogal
2009/08/26 17:52

no mnie tez boli to ze premiera jest tak odlegla....a juz od roku czekam z kupnem nowego kompa na d3.

Chyba sobie daruje i kupie se kompa pod sc2. Najwyzej jak d3 wyjdzie w 2011 to wypasiony komp z 2010 powinien byc bardziej niz wystarczajacy.

W kazdym razie juz postanowilem ze do czasu wydania d3 bede ciskal w sc2, i tak predzej czy pozniej bym kupil sc2...
~LuMislav
2009/08/26 18:16



guzikArchiwalne wiadomości
29.06.2010
To już 10 lat z Diablo II! (37)