Nowinki z mrocznego sanktuarium...

Informacji o Diablo III ostatnimi dniami jak na lekarstwo. Próżno jest bowiem szukać w sieci interesujących nowinek o trzeciej odsłonie kultowej gry Blizzarda. Niebiescy pochwalili się jednak rozpoczęciem sprzedaży produktów sygnowanych logiem Diablo III. Na stronach firmy morele.net zakupić możemy mroczną myszkę i headset. Ceny niestety jak na sprzęt takiej klasy są dosyć wygórowane. Za samą mysz zapłacić musimy 233zł, natomiast słuchawki z mikrofonem SteelSeries zostały wycenione na bagatela 425zł. Na usta nasuwa się jednak jedno pytanie. Skoro samej gry nie ma, po co komu sprzęt do grania?
Mysz Diablo III została zaprojektowana, aby wytrzymać bezlitosne tempo walk toczonych w grze i jest idealną bronią do wybijania hord nieszczęsnych demonów. Posiada świetnie wyprofilowany kształt, który czyni ją idealną dla graczy prawo i leworęcznych, oraz jest wyposażona w programowalne przyciski i świeci demoniczną czerwienią. Za jej sprawą moc i zdolności nefalemów będą na wyciągnięcie ręki. Dzięki gwarantowanej trwałości wynoszącej10 milionów kliknięć możesz spokojnie siekać i rąbać do późna w nocy.
Dźwięk wywołany przez zagłębiające się w cielsko demonów ostrze topora zabrzmi czysto jak nigdy dotąd. Wsłuchaj się w skwierczący odgłos rzucanych zaklęć, obracających twych wrogów w popiół. Usłysz wściekły skowyt bestii czających się u bram Nowego Tristram. Wyściełane skórą muszle odizolują cię od zewnętrznych dźwięków, a udoskonalony system pejzażu dźwiękowego oraz wysuwany mikrofon pomogą ci skoordynować ataki z sojusznikami. Zestaw słuchawkowy Diablo III dostarczy wrażeń dźwiękowych, które przeniosą cię w sam środek bitwy.
Blizzard udostępnił również kilka świątecznych Artów, które przedstawiamy poniżej. Są to jedne z ciekawie prezentujących się kartek świątecznych, jakie zostały udostępnione na przełomie kilku ostatnich lat.
Na zakończenie przedstawiamy zaskakującą historię jaka pojawiła się na stronie Reddit Gamer, a której autor wyjaśnia pochodzenie imienia jednej z najbardziej charakterystycznych postaci w świecie gier komputerowych. Mowa oczywiście o Deckardzie Caine z serii Diablo.
Mam na imię Deckard Cain Elder i mam 16 lat. Kiedy byłem jeszcze małym dzieckiem, Blizzard miał konkurs związany z Diablo, na temat którego nie było wiele szczegółów. Wszyscy wiedzieli tylko tyle, że jeśli chcieli mieć szansę na wygraną, musieli wysłać do Blizzarda kartkę pocztową ze swym imieniem. Po pewnym czasie, miała zostać wybrana losowa kartka, a jej nadawca miał otrzymać nagrodę. Jako wielki fan Blizzarda, mój tata postanowił wziąć w tym udział. Pomyślał o tym przez jakiś czas i zdecydował, że w związku z tym, że moje imię jest tak unikalne, napisze je na kartce zamiast swojego. Moje pierwsze imię pochodzi od postaci granej przez Harrisona Forda w filmie Blade Runner, drugie imię to panieńskie nazwisko mojej mamy, a nazwisko to rodowe nazwisko mojego taty.
Po 4 lub 5 miesiącach od wysłania kartki z moim nazwiskiem do Blizzarda, mój tata zaczął powoli zapominać o konkursie i pogodził się z tym, że skoro minęło tyle czasu nie wygrał tajemniczej nagrody. Po około 6 miesiącach, do mieszkania moich rodziców w Południowej Dakocie przyszła paczka. W związku z tym, że niczego nie zamawiali, byli bardzo tym zdziwieni. Kiedy otworzyli pudełko, w środku było pięć rzeczy. Duża żółta koperta, gra Diablo, czarna czapka z napisem Blizzard, duża koszulka Diablo oraz niebieska figurka Diablo. W kopercie znajdował się list od Billa Ropera, producenta Diablo, w którym wytłumaczył, że zostałem wybrany w losowaniu. List wyjaśniał to, że nagrodą było dodanie imienia do gry. Wydaje mi się, że związku z tym, że moje imię jest dość unikalne, Blizzard doszedł do wniosku, że będzie ono pasowało do postaci, którą musieli nazwać. Tak czy inaczej, jest to bardzo fajne. Jeśli kiedykolwiek zastanawialiście się jak Blizzard nazwał Deckarda Cain, teraz już wiecie.
Data publikacji : 21.12.2011
Data modyfikacji : 21.12.2011







