Respec - dlaczego jest tak ważny w Diablo III?

Data publikacji : 04.11.2010

Dzisiejszego dnia Community Manager Bashiok przedstawił wyniki pewnego testu, jaki postanowił przeprowadzić dla fanów trzeciej odsłony Diablo. Celem owego testu było zobrazowanie, jak ważny jest wprowadzony system resetu umiejętności (respec), dla developerów gry. Fani Diablo II lubili gromadzić punkty umiejętności, by późniejszych levelach móc wymaksować tylko te przydatne zdolności. W Diablo III taka taktyka nie będzie opłacalna, gdyż najzwyczajniej bez dodawania punktów w przydatne skille, nie będziemy w stanie rozgromić większej grupy przeciwników, nie wspominając o bossach. Zapraszamy do tłumaczenia!

Na samym początku wybrałem Barbariana, jest to postać wyjściowa, jednak z perspektywy czasu był to kiepski wybór, ponieważ klasa mele może radzić sobie całkiem nieźle bez umiejętności.

Pamiętajcie, doświadczenie to oparte jest w dużej mierze na ignorowaniu umiejętności i traitsów, oraz wyposażaniu postaci w znalezione lub kupione przedmioty. Nie jest to oczywiście optymalne rozwiązanie, jednak jest to test, w którym staram się obiektywnie udowodnić pewien punkt widzenia.

Na pierwszy rzut leci Barbarian. Rozpoczynamy grę z mieczem. Zabicie słabych zombiaków wymaga od nas 1-2 uderzeń w przeciwnika (zazwyczaj po jednym już giną), nieco mocniejsze odmiany tych bestii wymagają około 4-6 ciosów. Na drugim poziomie doświadczenia znalazłem kolejną jednoręczną broń, (była to maczuga z niewielkim dpsem) i rozpocząłem zabawę z dwiema broniami. To mi troszkę pomogło w pokonywaniu kolejnych przeciwników. W końcu na trzecim poziomie doświadczenia znalazłem swoją pierwszą część zbroi. Były to spodnie! W pewnym momencie powróciłem do miasta, i byłem w stanie nabyć szeroki topór, który zastąpił wcześniej znalezioną maczugę kiepskiej jakości. Potem zdałem sobie sprawę, że po zakupie nowego oręża, straciłem niemal całe swoje złoto. Dzięki nowej broni podwyższyła mi się nieco szybkość ataku, ponieważ stara maczuga, którą wymieniłem atakowała bardzo wolno. Następnie zdobyłem się na odwagę by zaatakować mojego pierwszego championa (jeden silny koleś z kilkoma affixami na sobie, oraz kilka pomniejszych mobków, które przejęły jeden z affixów), tym razem był to Molten Teleport. To było naprawdę trudne, ponieważ podczas atakowania stałem w ogniu, otrzymując dodatkowe obrażenia niezależnie od rzeczywistych ataków przeciwnika. Udało mi się pokonać dwa pomniejsze potworki, następnie zginąłem. Moja pierwsza śmieć na trzecim poziomie. Niemal zginąłem po raz drugi, próbując rozgromić dwóch pozostałych (jeden z nich był championem), jednak udało mi się zwyciężyć tę walkę. Z trudem posuwałem się do przodu, na piątym poziomie doświadczenia zginąłem kolejny raz, podczas wykonywania losowego eventu. Chciałem użyć mikstury leczącej, jednak nie zdążyłem tego zrobić. Zginąłem. Wbiegłem w grupę kolejnych przeciwników Carrion Bats, a wśród nich był champion, który znowu miał na sobie Molten Armor?! Bez względu na to, było całkiem łatwo ich pokonać. Następnie udałem się w stronę Mini Bossa. Przeżyłem to starcie z zaledwie kilkoma punktami życia. To była dopiero walka.

Biegnąc przez kolejne poziomy, wpadłem grupę przeciwników z innym championem na czele. Niestety pojawił się tam mały bug, przez który ginąłem po jednym strzale. Próbowałem jeszcze kilka razy, jednak bez skutku, co w efekcie zniechęciło mnie i postanowiłem się zatrzymać.

Nie powiedziałbym zatem że było to ciężkie doświadczenie, wielka wytrzymałość Barbariana w połączenia z wrodzoną umiejętnością do walki wręcz sprawia, że gra nie była aż tak straszna. Należy jednak pamiętać, że zatrzymaliśmy się przed szóstym poziomem doświadczenia. Jestem pewien, że przed czternastym poziomem byłoby to bardziej bolesne. Gdybym używał umiejętności, z całą pewnością mógłbym uniknąć tych wszystkich przykrych śmierci (pomijając końcową walkę ze zbugowanym championem).

Następnie przełączyłem się na Wizarda. Raz jeszcze, grałem, i do momentu kiedy znalazłem miecz, czekałem tylko na śmierć. Następnie rozpocząłem prawdziwą rzeź. Wbiegłem w średnią grupkę przeciwników i… zginąłem. Pierwsza śmierć na drugim poziomie. Po tym jak w końcu pokonałem wszystkich przeciwników, miałem wielkie szczęście że udało mi się znaleźć rzadkiego potwora, który był stosunkowo łatwy w rozgromieniu. Z jego ciała wypadła świetna różdżka, wprost idealna dla mnie. Od tego momentu wszystko to co stanęło mi na drodze, bardzo szybko ginęło. Nie miałem większych problemów z dojściem do piątego poziomu doświadczenia, i rozpoczęciem wbiegania w większe grupy przeciwników z championami. Zacząłem również wykonywać losowe zadania. Niestety, jednak w późniejszych fazach gry niemal wszystko mnie zabijało, lub uchodziłem o włos od śmierci. Definitywnie nie było to zbyt zabawne, i mocno spowalniało zdobywanie kolejnych poziomów.

Rozmawiałem wczorajszego dnia z Jayem, na temat gromadzenia punktów umiejętności, i muszę Wam powiedzieć, że z tego testu wysunęliśmy kilka dobrych wniosków. Przede wszystkim warto wspomnieć o tym, że system resetu umiejętności (respec) , powoduje iż nie ma sensu zbierać punktów umiejętności. Akumulacja punktów wcale nie jest zabawna. Myślę, że lepszym rozwiązaniem jest to, że runy w znacznym stopniu zmieniają efekty poszczególnych zdolności. Dla przykładu, mamy pierwszo poziomowe zaklęcie Magic Missile. Jeżeli włożymy w tę umiejętność odpowiednią runę, która znacznie zwiększa szybkość wystrzeliwanych pocisków, to z całą pewnością używanie tej zdolności będzie bardziej opłacalne i tańsze, niż inne wysoko poziomowe skille. Niekiedy najlepsze runy mogą znacznie zmienić efektywność umiejętności.

Na zakończenie kilka wpisów z twittera:

Z iloma punktami umiejętności skończymy grę? - Theeliminator2k

Co najmniej 59 do 60 z levelowania. Jednak jest możliwość zdobycia kilku punktów za wykonywanie zadań.

Czy każda klasa będzie posiadać swoje unikalne zestawy traitsów, czy wszystkie będą mieć te same? - Vulcaino

Cechy są w większości unikalne dla każdej z klas. Jest jednak kilka podstawowych, które znaleźć możemy w zbiorze wszystkich postaci.

Autor: Dominik "BeLial" Misiak
Data publikacji : 04.11.2010
Data modyfikacji : 04.11.2010
Liczba wyświetleń tekstu: 3578

Komentarz (59)

  • Taki mały offtop, sorki ale mam pytanie, grając w Torchlight zauważyłem, że można w sklepie kupić rzadkie itemki, w D3 też to będzie ? Wie ktoś może ?
    ~FrozenFire
    2010/11/07 12:49
  • Dla mnie może nawet respeca nie być byly by Diablo juz wyszlo;D
    ~Elipso
    2010/11/07 14:15
  • Zen, a dla kogo grą było Diablo? Dla no-lifes i boterów? Bo D2 zdecydowanie dla tych drugich. Co ty tworzysz? Jakąś chora ideologię "zawodowych graczy"? Ze stadionu tu przyniosłeś napinki kocioł vs. pikniki?
    Wolę grać z casualem niż ze scamerem, no-lifem albo boterem, który napina się na legit playera :/
    ~hellbert
    2010/11/07 18:05
  • ~hellbert .. to znaczy ja wiem o co Zen'kowi chodziło, o to, że dalej niż normal trzeba było się wziąć za postać, żeby dawała w ogóle radę. To z pewnością jest prawda. Bo kto jeśli naprawdę nie lubił diablo ją powtarzał? A już po przejściu normala i graniu dalej(koszmar, piekło) nie nazwał bym gracza Diablo - casualem. Co prawda co mnie obchodzi jakieś nazewnictwo. Każdy swoje wie. Najbardziej to widać po postaci.
    ~IVIetal
    2010/11/07 19:44
  • Diablo zawsze było grą dla causali ponieważ grindowanie nie oferowało nic wartościowego, choć pewne grupy ludzi i tak w to brnęły ale to inna bajka. MMO to gry dla botów, bo wyniosły grind na nowy jeszcze większy poziom nolife, a diablo nigdy nie będzie MMO.
    Diablo =/= nolife
    Ma być mrok, akcja i flaki w powietrzu ;p
    ~arcykojot
    2010/11/08 00:00
  • Miejmy nadzieję, że grind w DIII będzie ograniczony przez mechanizmy zdobywania przedmiotów, m.in. brak bossrunów. Do tego dojdzie rozbudowana customizacja postaci. Paradoksalnie PvP może trochę pomóc.
    Diablo i inne tego typu gry zawsze będą sprzyjać non-life. Trójka nic nowego niestety nie wniesie i obym się mylił.
    ~OrGin
    2010/11/08 07:02
  • Tryb multi - próba przekonania graczy, do porzucenia trybu "lobo" - to moim zdaniem główna różnica między D1 i D2. D2 w moim odczuciu miało być grą, którą będziesz przechodził z kumplami a nie sam. Niby trudniejsze stworki, jakieś niewrażliwości, ale to pryszcz dla zgranej ekipy. Tylko komu się chce budować zgraną ekipę?
    Dobrze, że w D3 drop jest zindywidualizowany, co moim zdaniem zabierze jeden z głównych powodów grania w pojedynkę (kumpel kumplem, ale niech nie tyka gz dropu :/ ).
    Zamiast szukać builda, który zdominuje grę, pewnie mamy szukać ekipy, która da radę zdominować grę.
    Powiem szczerze - bieganie super hammerem czy light soso nudziło mnie jak diabli w D2, wszystko mogłem ubic sam, bez niczyjej pomocy i bez obawy o śmierć mojej postaci. Tylko... po co wtedy grać? Przecież i tak każdy jeden botter może mieć lepszą postać :/ JKarac się tym, ze soso ma 40 klocków z pioruna?

    Metal, a co do casuala, to siebie uważam za casuala. Ale w serię Diablo wsiąkłem na amen, a grę przejść trzeba, bo to wyzwanie. Dla mnie. Może inni łatwiej się poddają, ale to ciepłe kluchy i tyle, nie tylko grom odpuszczają, "bo za trudno" :/ Szkoda nawet zaprzatac sobie głowę, szukając nazewnictwa dla takich.
    Naprawdę - nie chcę, aby Diablo stało się nałogiem.

    I mały offtop. Wyczytał ktoś gdzieś może, co z klejnotami? Będą czy nie? Bo tyle się mówi o kamykach, runach, talizmanach. A klejnoty? Wszak mamy mieć jevelera. Trafił ktoś na jakieś info?
    Może, jeśli wzięli z Mediana "przyzwanie starożytnych" (skill dla barba), to i zapożyczą z Mediana słowa składane z klejnotów... ehhh pomażyć można :)
    ~hellbert
    2010/11/08 11:15
  • Chodzilo mi hellbercie drogi o to co IVIetal napisał. Normal nie był wielkim wyzwaniem, choć przyznaje w diablo 1 i niektorzy bossowie w d2 (duriel, baal np) dali porzadnie popalic. A wracajac do tematu respec dobra rzecz i tez jestem za tym by byk nagroda za jakis q a pozniej raz na jakis czas moze byc ponownie sporzytkowany ale juz za dosc duza oplata
    ~Zen
    2010/11/08 15:21
  • Tak czytając wpadłem na pomysł z tym respecem ;>
    Pierwsze trzy mogłyby być łatwe do zrobienia - czyli jakieś małe zadanie, trochę może golda i to wszystko.
    Kolejne zaś dużo bardziej kosztowne i żeby móc je wykonać trzeba przejść wszystkie akty jeden po drugim od nowa.
    Taka mała myśl, szczerze wątpię by coś takiego wprowadzili ;)
    ~Goraath
    2011/03/03 14:34