-
d2jsp froum gdzie aktualnie odbywa sie 90% trade z wszystkich krain ~~ nazywac marginalne .. ciekawe :D ... btw wiadomo ze z poczatku to i na d2 caly trade odbywal sie w grach i na trade channel pozniej rozwinely sie takie strony jak d2jsp ... i podobnie bedzie na d3 tak mi sie wydaje .. z poczatku ludzie beda siedzieli na domach aukcyjnych bo nie bedzie innych opcji i zeby zoabyczyc co to wogole jest ~~ a i tak nieoficjalne formy trade sie rozwina pozniej :)
-
Od przybytku glowa nie boli zatwardzialce beda siedziec na stronach a dzieci neo na aukcji w grze i kazdy bedzie szczesliwy, ja tam jednak wole siedziec w grze :)
-
rozwalil mnie ten tekst o doktoratach ze statystyki i analizy ekonomicznej :D
szacun
-
Mi sie wogole NIE chcialo bawic w handel na stronie internetowej.
Wszystko co chce sie zrobic powinno być w grze bez platania i psucia sobie klimatu wchodzac na pulpit.
A ten ważny jest tu bardzo,
przecierz diablo z tego slynie.
Na necie jedynie jakies informacje, ale mam nadzieje ze wleją sporo w gre i przez czat [np] bedzie mozna sie dowiedzieć - bez koniecznosci szukania na necie.
pozdrawiam
~RaseRy
2010/03/19 02:17
-
~niepoprawna
Nie wiem co masz na myśli, pisząc, że "dzieci neo" będą korzystały z systemu aukcji, a "wyjadacze" ze stron internetowych, ale jest to opinia co najmniej krzywdząca.
Jeśli twórca gry przygotowuje system handlu oparty na "domach aukcyjnych" to znaczy ze jest to właściwy dla tej gry system, a strony internetowe są tworem sztucznym. po drugie takie strony służą sprzedaży przedmiotu za realne pieniądze, a nie (jak to może być rozwiązane w Diablo) do wymiany za inny przedmiot lub "gold".
To, że system domów aukcyjnych jest w WoW, wcale nie znaczy, że jest złym systemem i nie był on tam pierwszy. Nie rozumiem, dlaczego ludzie wypowiadają się z dziwnymi uprzedzeniami.
Popieram Blizzard w ich dążeniu do osiągnięcia celu, jakim jest umożliwienie graczowi zrobienia wszystkich czynności koniecznych, wewnątrz gry.
Pozdrawiam
~Wombai
2010/03/19 08:23
-
`Wombai palnelam jak glupia o beton z tymi dziecmi neo, ale glowne przeslanie pozostalo, jedni beda siedziec na internecie inni w grze, jeszcze inni troche tu troche tu i kazdy bedzie szczesliwy, jest tez wiele forow grze mozna wymieniac sie z ludzmi nie placac ani grosza prawdziwego pieniadza, naprzyklad w polsce jest d2trade z ktorego wiele razy korzystalam, ale wiadomo ze jak bedzie dom aukcyjny to wiekszosc w nim bedzie handlowac i dobrze bo tez jestem zwoleniiczka handlu bezposrednio w grze
-
Osobiście mam pewne wątpliwości co do 'domów aukcyjnych'. Fakt - system ten znacznie ułatwia handel, prowadzi do stabilizacji cen i oferuje całkowitą przejrzystość w handlu.
Nie mniej jednak system z Diablo 2 też miał swoje uroki. Nazwijmy go 'systemem barterowym' - trzeba było mieć sporo wiedzę na temat wartości poszczególnych przedmiotów. Ten kto tę wiedzę posiadał mógł liczyć na zyski w postaci nabycia po okazyjnej cenie dobrych przedmiotów. Natomiast jeśli nie posiadało się takiej wiedzy, byliśmy zdani na pastwę ekonomicznych wyjadaczy.
W rezultacie gra nagradzała tych z żyłką do handlu. Szkoda, bo zniknie to wraz z domami aukcyjnymi.
-
The Butcher w 100% sie zgadzam ile to razy udalo mi sie sprzedac albo kupic jakis przedmiot i pozniej sprzedac za kilka/nascie razy wiecej ^^ i mam nadzieje ze w d3 bedzie podobnie :)
Wombai jesli na mysli strony internetowe masz na mysli shopy to tak sluza ofc do sprzedazy przedmiotow za $$ i one beda niestety zapewne tez w d3 .. a inne strony internetowe ^^ typu fora d2jsp sluza generalnie do dyskusji/wymiany/ o grach blizzarda i nie tylko i jest bardzo fajne i ciekawe rozwiazanie czego zabraklo w d2 a mam nadzieje ze bedzie w d3 w domach aukcyjnych :)
-
The Butcher <-
Nie zgadzam się. Z mojego doświadczenia z grania w D2, WoW i EvE wynika, że system oparty o stabilną walutę jest znacznie lepszy. Przede wszystkim jest bardziej przyjazny początkującym, jednocześnie dalej pozwala ekonomicznym wyjadaczom na zarabianie wielokrotnie więcej niż zwykli śmiertelnicy. Sztuczne zawyżanie cen, próby monopolizacji rynku, sztuczne zaniżanie cen, handel między regionami - to wszystko można osiągnąć w grze dzięki odpowiedniej wersji domów aukcyjnych (w EvE są tak jakby aukcje - kontrakty, ale przede wszystkim działa rynek opierający się na normalnej podaży i popycie i funkcjonuje to kapitalnie). Nie bez powodu nikt w normalnym życiu nie korzysta już z handlu wymiennego na większą skalę. Taki system jest zbyt prymitywny i jak poniekąd sam zauważyłeś wymaga ogromnego zaangażowania, by uzyskać jakikolwiek zysk. Podstawy systemu opartego o walutę są zdecydowanie łatwiejsze do opanowania, ale osiągnięcie mistrzostwa znacznego zaangażowania.
~GanD
2010/03/19 10:20
-
Gracze D2 są przesiąknięci handlem. Handel i expienie to dwie czynnosci zajmujące graczom zdecydowaną większość czasu. Blizzard musi zatem wykorzystać gigantyczne doświadczenie dotyczące gospodarki w grze. Znają już zachowania ludzi, mają profesorów ekonomii więc prawdopodobnie będą w stanie stworzyć bardzo dobry system.
Pozostaje marzyć o tym, by gra dawała zarówno przyjemność jak i na tyle duże profity, że ludzie będą chętniej grali a mniej skupiali się na handlu.
~squadnikdiablo3follower.com
2010/03/19 10:21
-
I na koniec taka uwaga - zmiana systemu handlu wymiennego na oparty o walutę idealnie pasuje do polityki Blizzard - easy to learn, hard to master ;)
~GanD
2010/03/19 10:22
-
Kiedy w 2003 roku zacząłem grać na dobre w D2 na CBN to pomogłem jakiemuś gostkowi - polakowi zabić starych. Chciał przy okazji wpakować sockety w itema więc poprosił żebym z gry nie wychodził. Wywalił item na glebę a jego pierwsze słowa brzmiały "nie kradnij, plzzz".
Wszystkim "handlarzom" przypominam, jakim narodem sa polacy. To były pierwsze słowa jakie wypowiedział przed wywaleniem itemu i zaraz po wywaleniu go na glebę. Kwintesencja polskości - złodziejstwo. I nie ma się co oburzać, że generalizuję i upraszczam i krzywdzę. Jeden, jedyny raz dałem się okraść - polakowi oczywiście - i grałem już tylko z niemcami i holendrami. Żadnego złodziejstwa, cwaniactwa, podkradania itemów. Za to wiele otrzymanej pomocy i itemów. Kilku znajomków też okradli polacy. Później, tak jak ja, grali albo z obcokrajowcami albo z ludźmi z którymi mieli tez kontakt w życiu codziennym.
Mnie bardziej interesuje czy zabezpiecza grę przed złodziejami, cheaterami i botami.
-
@The Butcher- ale to o cym piszesz nie jest zgodne z polityka Blizzarda? Bo dlaczego osoba która nie zna się na wartości itemu ma dać się zrobić w balona?. Swojego czasu grałem w pewno MMO - Archlord(polecam, genialny klimat, muzyka, fajnie rozwiązane pvp). Tam również był dom aukcyjny. Często czekałem z wystawieniem przedmiotu do czasu, aż tego typu rzeczy zaczynało brakować, i ustawiałem cenę o 50%-80% wyższą. Z paniki ludzie łapali się pomimo iż wiedzieli, że za 2 -3 dni ceny będą po staremu.
Inny przykład- niektóre mikstury chodziły w obiegu za 200k. I w sumie nikt ich nie odkupował, bo liczył na to, że je wydropi i sam sprzeda. Ja sprzedawałem w pakietach po 10-15 za 198-195K- schodziły w około 5-6s, bo są potrzebne hlvl graczom, a Ci tylko szybko rzucali okiem- "o najtaniej!" i kupowali.Kasa była pierwszorzędna.Da sie zarobić, nie oszukując ludzi. Fajnym rozwiązaniem było tam też to, że item wystawiało się "z plecka"- nie trzeba było wracać się do miasta.
EDIT: "nie jest przypadkiem niezgodne" miało być ;)
-
Jak widać w domach aukcyjnych też jest ukrytych kilka kruczków - doświadczony i utalentowany handlowiec na pewno umiejętnie je wykorzysta.
Takie rzeczy można różnie nazywać - oszukiwaniem, wykorzystywaniem, robieniem ludzi w balona - ale ja nie posunąłbym się aż tak daleko. Gracze, którzy spędzają więcej czasu w grze mają lepsze rozeznanie na rynku i po prostu otrzymują za to premię.
-
Jakby barter byl dobry, to by na swiecie pieniedzy nie bylo a pieniadze sa wiec widac ze barter jest niedobry, swoja droga tez byl to jakis klimat wchodzilo sie na gre o nazwie trade lub trade1, trade2 itd, i sie pisalo N cos tam O cos tam, ciezko bylo znalesc akurat taka osobe i trzeba bylo isc na kompromisy, ale to tez mialo swoj urok, czlowiek siedzial caly dzien czasem na grach trade i szukal itemu, a w tym czasie mozna bylo sobie z ludzmi pogadac, lub bic sie z kims w duela w oczekiwaniu kogos kto bedzie mial dany item, swoja droga to najprostszym sposobem na dorobienie sie jest uczciwosc i zyczliwosc, ja staram sie taka byc i przekonalam sie ze wiele razy sie oplaca, pamietam jak pomoglam takiemu kolesiowi zabic cos tam a nikt mu nie chcial pomoc, a on puzniej mowi poczekaj chwilke i wiecie co WYWALIL 4 MULY PRZEROZNYCH ITEMOW, UNIKATOW, SLOW RUNICZNYCH RUN, RZADKICH PRZEMIOTOW, i powiedzial to wszystko dla ciebie za to ze mi pomoglas, zreszta wazniejsi sa ludzie niz super itemy
-
Hellbert
Jeśli idzie o twoje ostatnie zdanie to muszę przyznać, że mam podobne oczekiwania.
Co do aukcji. Uważam, że to jedna z lepszych rzeczy jaka mogła spotkać D3, ponieważ usprawni ona handel na BN oraz zakończy wieczne sranie się na zaspamowanym przez boternię kanale trade.
~kupek
2010/03/19 18:11
-
@Butcher
w jednym sie z toba zgodze - handel barterowy mial niepowtarzalny klimat - te lazenie po markecie i przegladanie oferujacych i szukajacych przedmiotow. miodzio. nie raz mi sie zdarzylo ze nie mialem nic do sprzedania (kompletnie) a po prostu szukalem na markecie i parowalem tych co sprzedaja i kupuja: po prostu od jednego taniej kupilem, drugiemy drozej sprzedalem, itp. dobry handlowiec miall wieksze dochody niz expiacy gracz z naprawde sporym szczesciem w dropie (ja akuratnie handlowalem nie w D2, a innym MMO, ale to bez roznicy)