Nieodłącznym elementem serii Diablo jest specyficzny rzut kamery zastosowany w grze. Taki widok od początku robił furorę wśród fanów gry. Umożliwiał on niesamowitą kontrolę tego co działo się na ekranie i sprawiał, że mogliśmy się skupić na najważniejszym - eliminowaniu hord nacierających potworów bez martwienia się o inne elementy. Brak swobody w ramach kamery przyczynił się również do tego, że rozgrywka w Diablo zawsze była nieskomplikowana, można nawet powiedzieć banalna. Nie przeszkodziło to jednak osiągnąć niesamowitego sukcesu. Gdy w maju 2008 ogłoszono prace nad Diablo 3, chyba cały świat odetchnął z ulgą - powrócił izometryczny rzut kamery, a z nim znany i lubiany styl rozgrywki z Diablo.

Na oficjalnym forum pojawiło się kilka ciekawych informacji dotyczących kamery w Diablo 3.
Bashiok - Community Manager odpowiedzialny za Diablo 3 zaszczycił nas taką oto wypowiedzią:
Kamera jest ustawiona na stałe. Na etapie ogłoszenia prac nad grą, kamera przybliżała się do postaci w trakcie dialogów. Można było z bliska oglądać bohaterów, które rozmawiały ze sobą z tego przybliżonego widoku. Już dawno temu się tego pozbyliśmy, ponieważ było to zbyt nachalne, przerywało rozgrywkę i odciągało gracza od akcji. Było to aż zbyt widoczne. W pewnym momencie prezentacji, przybliżyliśmy widok na jedną z postaci, tak aby ukazać pewne animacje ataków czy też zmianę broni. To także nie jest możliwe w samej grze.
Kamera nie przybliża się, przechyla czy też obraca. Jest ona ustawiona na stałe.
Zawsze lubię obserwować ludzi, którzy nigdy nie grali w Diablo, albo mieli sporą przerwę. Od razu próbują klawiszy WASD, a gdy to nie przynosi oczekiwanego rezultatu, starają się przytrzymać prawy przycisk myszy i obrócić kamerę. Czasami jakimś cudem uda im się ustalić, że należy klikać aby przemieścić swoją postać.
Nie często w dzisiejszych czasach zdarzają się podobne rozwiązania dotyczące kamery i schematu sterowania. W ostatnich pięciu latach gry typu aRPG z izometrycznym rzutem kamery można by zapewne zliczyć na palcach jednej ręki. Szacunek dla tych wszystkich gier i ich projektantów za podtrzymywanie stylu. Sami kontynuujemy dumnie tę tradycję, ponieważ jesteśmy zdania, że to najlepsza metoda prezentacji sequela serii Diablo.
Nie dalej niż wczoraj, pisałem o tym, że na naszym portalu nie będziemy zajmować się bliżej grą Torchlight. Temat powraca jak bumerang, tym razem jednak za sprawą samego
Bashioka, który skomentował kilka elementów znajdujących się w tej grze:
Gramy w dużą ilość gier. Nie ulega wątpliwości, że jeśli uda nam się znaleźć jakąś ciekawą opcję, albo nieźle prezentującą się walkę, chętnie przyjrzymy się czy zadziała to u nas.
Jeśli chodzi o najemników, na razie potwierdziliśmy jedynie ich istnienie. Nazywamy ich kompanami. Tyle mamy do powiedzenia na obecną chwilę. Nie mogę niestety komentować tego jakie będą mieli możliwości lub też czy dana opcja dobrze się sprawdzi. Musicie trochę poczekać.
Od samego ogłoszenia prac mówimy o tym, że przemieszczanie przedmiotów pomiędzy postaciami będzie szybkie i bezpieczne. Może to przybrać różną formę, skrzynka przypisana do konta jest jedną z nich.
Nie są to do końca nowe pomysły. Nie chcę ich bynajmniej dyskredytować, są to bardzo ciekawe i użyteczne dodatki do gry. Na pewno możemy się na tej podstawie czegoś nauczyć. To także niezła wymówka aby wypróbować jeszcze więcej gier.